sobota, 10 maja 2014

Blogowi inspiratorzy

Na początek chciałabym was wszystkich przywitać i zaprosić do mojej wędrówki w poszukiwaniu kawałka dobrej kultury, a mianowicie książek, filmów i nie tylko. Na tym blogu znajdziecie przemyślenia (zobaczymy czy będzie się dało nazwać je recenzjami), tekstami, notatkami, rankingami i jeszcze wieloma przeróżnymi formami, w których to będę przedstawiać moje zdanie na temat elementów kulturalnych, które przykuły mój wzrok. 

W moim pierwszym poście chciałabym was zapoznać z ludźmi, którzy zainspirowali mnie do założenia swojego małego miejsca w internetowym świecie, ale i też tych których nie znam, a poznać wręcz muszę i mam nadzieję, że tutaj mi się to uda.

Pisarze
"odkryci"

Pierwszy od lewej to John Green, którego uwielbiam, a wręcz ubóstwiam. W swoich powieściach zawiera nie tylko ciekawą historię, ale też i refleksje na temat życiowych rozterek nastolatków, które tylko z pozoru wydają się mało istotne i błahe. Najlepszą według mnie jego powieścią jest "Szukając Alaski", którą ciągle można odkrywać na nowo. Możecie spodziewać się jeszcze wielu tekstów na temat tej pozycji. Następny, również uwielbiany i kochany, Henryk Sienkiewicz, który każdą swoją pozycją zaskakuje mnie czymś nowym. Mimo, że przede mną jeszcze wiele genialnych powieści jego autorstwa, to już mogę zaliczyć go do ulubionych pisarzy. Ostatnia, fantastyczna Lucy Maud Montgomery, która podbiła moje serce serią o Ani, na razie tylko o Ani, ale szykuję się na więcej. Dochodzi do tego też Aleksander Dumas, Jane Austen, Janina Zającówna oraz Małgorzata Musierowicz. O nich przeczytacie jeszcze nie raz :) 

poszukiwani

Pierwszy Kurt Vonnegut, za którego twórczość już dawno temu miałam się wziąć, jednak bałam się nie wiem czego. Blog z pewnością doda mi odwagi. Najbardziej ciekawa jestem "Kociej kołyski" oraz "Rzeźni numer pięć". Następny to Gabriel Garcia Marquez. W przypadku tego pisarza, po prostu nie miałam okazji zabrać się za jego książki, mimo że do dzisiaj zżera mnie ciekawość. Koniecznie muszę przeczytać "Generała w labiryncie". I na koniec zostawiłam siostry Bronte. Znane i zarazem nieznane. "Wichrowe wzgórza" miałam okazje poznać, jednak to zdecydowanie za mało, żeby ocenić ich twórczość. Przede mną wiele powieści, przepięknie wydanych dzięki wydawnictwu MG, które planuję mieć na swojej półce. Muszę wspomnieć też o Wiesławie Myśliwskim, Joannie Chmielewskiej, Tolkienie, Schmittcie oraz Zofii Kossak-Szczuckiej. 

Aktorzy

Humphrey Bogart znany aktor, a dla mnie nowe, małe odkrycie. W kategorii "poszukiwany". "Sabrina" i "Casablanca" to jedyne filmy, które miałam okazję obejrzeć. Na nich nie zaprzestanę, tym bardziej, że dopiero zaczynam swoją wielką przygodę z filmami noir. Johnny Depp to mój ulubiony aktor, który według mnie potrafi zagrać każdą rolę. Uwielbiam go zwłaszcza w "Piratach z Karaibów" oraz "Edwardzie Nożycorękim". Dokładnie wczoraj miała miejsce premiera Polska, najnowszego filmu z nim w roli głównej pt. "Transcendencja". Jestem go bardzo ciekawa. Nadszedł czas na zawsze przystojnego i niesamowitego Leonarda DiCaprio, który zauroczył mnie swoją grą aktorską i urokiem osobistym. Uwielbiam za "Django", "Titanica" oraz "Incepcje". Dołączam też Toda Hiddlesona (nie za "Thora", a niesamowitą postać w "Tylko kochankowie przeżyją") Jamesa i Dave Franco, Roberta Downey Jr. oraz Logana Lermana.

Aktorki

Angeline Jolie uwielbiam nie tylko za wspaniałą grę aktorską, ale i też za to jakim człowiekiem jest w rzeczywistości. O jej wielkim sercu słyszałam już wiele razy, przez co zapałałam do niej wielką sympatią, która połączyła się z tą, która znajduje się przed ekranem. UWIELBIAM! Audrey Hepburn to nie tylko ikona stylu, ale i też świetna aktorka, co udowodniła mi w "Śniadaniu u Tiffany'ego", "Jak ukraść milion dolarów" oraz "Rzymskich wakacjach". Bardzo lubię na nią patrzeć, na to jak się porusza, mówi, zachowuje. Widzę wtedy piękną, delikatną i elegancką kobietę, która swoją klasą powinna dawać przykład kobietom w dzisiejszych czasach. Richeal McAdams podbiła moje serce "Wrednymi dziewczynami" oraz "Sherlockiem Holmesem". Nie mogę się doczekać seansu "Pamiętnika" oraz "I, że cię nie opuszczę". W inspiracjach koniecznie znaleźć jeszcze musi się Audrey Tatou, za "Amelię" i "Delikatność", Kate Winslet za "Titanic" i "Zakochany bez pamięci" oraz Charlotte Gainsbourg

Reżyserzy 

 
Lars von Trier to reżyser, który nie tworzy filmów, a dzieła sztuki. Każdy z nich zawiera w sobie tajemniczość, która zawsze niezwykle mnie nurtuje. Podziwiam, doceniam, szanuję. 
Tim Burton, geniusz, reżyser. Jak na razie na żadnym jego filmie się nie zawiodłam. Uwielbiam jego zabawę światem żywych i umarłych, metaforyczną grę kolorów oraz animacje, które zawsze robią na mnie duże wrażenie. 

I to właśnie dzięki nim pojawiła się moja wielka miłość do filmów i książek. Oczywiście na blogu znajdą się też inne utwory, osoby i sławy. Mam nadzieję, że za rok ta lista się powiększy, a ja dzięki blogowi odnajdę prawdziwe perełki, do których będę mogła wracać. Lista inspiratorów zawsze jest otwarta :) 

14 komentarzy:

  1. Siostry Bronte i Johnny'ego Deppa uwielbiam! No, no, no, ciekawy post. Pisarzy wielu mi znanych, szczególnie i John Green, który męczy mnie od jakiegoś czasu, bo nie czytałam jeszcze żadnej jego książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozgość się w blogowym świecie, tu jest naprawdę fajnie. ;-) Chętnie poodwiedzam Cię i zobaczę, jak sobie radzisz. A zapowiada się baaardzo dobrze... Powodzenia i wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemnego blogowania w nowym miejscu, niech Ci tu będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że nowe miejsca oznacza tą samą, dobrą jakość :) Witaj ponownie i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że tu, w tym miejscu poczujesz się naprawdę dobrze, tak swojsko, u siebie. Życzę ci przyjemnego blogowania i dużej wytrwałości.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę szkoda, że zrezygnowałaś z chmurki, ale i tu pewnie będzie ciekawie ^^ Może akurat tutaj uda Ci się zadomowić na dobre. Ciekawy post, również uwielbiam Johna Greena. Zaczynam też lubić Sienkiewicz, właśnie czytam "Krzyżaków" ^^ Z siostrami Bronte też miałam do czynienia i mam zamiar zagłębić się jeszcze w ich twórczość, bo warto ^^
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne nowe miejsce i inspiratorzy fantastyczni :) Będę często zaglądać, niech ci się dobrze pisze.

    (Mała literówka się wkradła przy moim ukochanym Tomie Hiddlestonie. Jak widać, będziemy go razem odkrywać, bo postawiłam sobie za punkt honoru obejrzenie wszystkich filmów z nim, na razie 6 za mną).

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem już u Ciebie. Będę na pewno zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Weszłam sobie z ciekawości (co za ładny awatar ma nowa Osoba obserwująca Krainę! :p), czytam i się cieszę, że jakiś dobry kolejny blog powstaje, potem zaglądam w komentarze i się nadziwić nie mogę :D
    Co więcej, teraz to już nie ma sensu mój strasznie długi komentarz dot. tego co ja kocham i uwielbiam (a uwielbiam praktycznie wszystkich z Twojej listy), więc po prostu czekam na nowe teksty. Dużo. Może takie zestawienie ukochanych filmów z Angeliną na początek? Chętnie bym przeczytała, bo przyznam, że prócz tych takich gdzie Angelina jest agentką i co chwila ją zabijają, to znam jedynie Przerwaną lekcję muzyki i Gię, a jestem ciekawa co ona za perełki jeszcze w swojej filmografii ma. :-)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli o siostrach Bronte mowa, bardzo polecam "Dziwne Losy Jane Eyre". :) Z literatury XIX-wiecznej zachęcam jeszcze do zapoznania się z twórczością Elizabeth Gaskell. Właśnie jestem w trakcie czytania "Północ Południe" i wprost nie mogę się oderwać od tej książki. A jeśli oglądałaś serial na jej podstawie to lub masz taki zamiar, to jestem pewna, że przypadnie Ci do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na półce czeka "Ruth", więc z panią Gaskell mam nadzieję zaliczę udane spotkanie :)

      Usuń
  11. Wiedziałam, no normalnie wiedziałam, że Twój nick musi być w jakiś sposób połączony z Johnem Greenem i "Szukając Alaski" l. Również bardzo go lubię choć ne znam zbyt dobrze jego twórczości. Tylko przygody Alaski czytałam, nic więcej

    W takim razie witam w blogowym świecie i życzę powodzenia i dużo weny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Johna Greena ubóstwiam za "Gwiazd naszych wina". Jane Austen, Musierowicz, Bronte- jedne z moich ulubionych pisarek:)
    O, widzę, że aktorów również lubimy podobnych! Humphrey Bogart jest rzeczywiście świetnym aktorem (polecam Ci gorąco "Sokoła maltańskiego"!)... ups, pardon, był. Ale tacy aktorzy jak on są ponadczasowi. Wydaje nam się, że żyją wiecznie.
    Johnny Depp to mój absolutny idol. Kocham go za "Piratów...", "Don Juana de Marco" i "Alicję w Krainie Czarów". Zagrał tam bezbłędnie. Pragnę odkryć jeszcze więcej filmów z nim.
    Di Caprio znam tak naprawdę tylko z "Titanica" i "Człowieka w żelaznej masce". Również moim zdaniem świetnie grał.
    Jak już Ci pisałam- Audrey jest bezbłędna i niesamowita. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam:D
    Pozdrawiam!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Deppem polecam "Edwarda Nożycorękiego", a z DiCaprio "Incepcje" :)

      Usuń