środa, 21 maja 2014

Rozważna czy romantyczna?

Moja wielka miłość do książek nie przejawiała się w tak popularnym i lubianym gatunku jakim jest romans. Wręcz przeciwnie. Słysząc o wątku miłosnym na pierwszym planie, uciekałam gdzie pieprz rośnie, zwłaszcza gdy dowiedziałam się, że są one napisane przez współczesnych autorów. Nie oszukujmy się. Dobrych romansów teraz to ze świecą szukać. Na szczęście w literaturze nic nie ginie i po mimo sporego wieku "Rozważnej i romantycznej" mamy nadal możliwość jej przeczytania, z czego jestem niezwykle zadowolona. Romansideł wszelkiej maści nie trawię, tylko po twórczość Jane Austen jestem w stanie sięgnąć, dlatego widząc na półce kolejną jej książkę bez wahania zabrałam się do czytania. 

Przyznam się szczerze, że książka bardzo mnie rozczarowała. Spodziewałam się wciągającej i ciekawej lektury oraz pięknej historii. To absolutnie nie oznacza, że powieść pod jakimś względem jest zła, tylko wydaję mi się, że nie spełniła moich oczekiwań, które stały dość wysoko po przeczytaniu "Dumy i uprzedzenia". Tak naprawdę otrzymałam dość przewidywalną i po prostu nudną książkę o rozterkach dwóch sióstr. Już na początku wiedziałam jak się całość skończy i nie ukrywam, że byłam po prostu zła, iż wszystkie moje koncepcje się sprawdziły (no może po za jedną). Uważam, że jest to jedna z niewielu, ale i największa wada książki. 
Nie można powiedzieć, że "Rozważna i romantyczna" to szmatławiec, który należy wyrzucić do kosza. Co to, to nie. Autorka zastosowała fajny zabieg, na którym opiera się cała fabuła książki, jak i ona sama, a mianowicie wnikliwe rozpatrywanie rozwiązań w danych sytuacjach przez dwa różne charaktery i temperamenty. Przez tytułową rozważną i romantyczną, czyli Eleonorę i Mariannę. Z pozoru taki pomysł może się wydać nieciekawy i tandetny, jednak wraz z końcem nabiera sensu. Mimo dość wolnego tempa akcji, powieść czytało mi się z wielką przyjemnością, gdyż uwielbiam lekkość słowa i styl pisania Austen. Duży plus i szacunek za dokładnie wykreowane postacie i ich charaktery. Eleonora zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, niż płaczliwa Marianna. 

Ciężko jest ocenić mi tę książkę, gdyż ciągle porównuję ją do fantastycznej "Dumy i uprzedzenia". Jednak, gdybym rzeczywiście musiała ocenić ją absolutnie obiektywnie i tak uważałabym ją za przeciętną lekturę, wartą uwagi. Patrząc przez pryzmat tych dwóch bohaterek, stwierdziłam iż ja jestem całkowicie rozważna, a jak jest w waszym przypadku? 

Zdecydowanie nie"Odnaleziona". 

7 komentarzy:

  1. Brrr... jakoś kompletnie nie trafia do mnie twórczość Austen - ani "Duma i uprzedzenie", ani "Rozważna i romantyczna" - dla mnie to były książkowe koszmarki, z trudem przebrnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Dumę i uprzedzenie", ta książka jeszcze przede mną (oglądałam jedynie film). Na pewno ją jednak przeczytam, bo uwielbiam klasykę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak Ty uwielbiam Jane Austen, tak jak Ty kocham "Dumę i uprzedzenie"- ta książka to dla mnie jedno z największych dzieł literackich. Błyskotliwa, dowcipna, ciekawa.
    Ale "Rozważna i romantyczna"... słaba. Po prostu. Zbyt moralizatorska, przewidywalna, akcja toczy się zbyt wolno. Brakuje tam tej lekkości, tego dowcipu. Zgadzam się, książkę czyta się dobrze, napisana jest z pewnością błyskotliwie, ale... w pewnym momencie miałam naprawdę dosyć. Główne bohaterki mnie denerwowały, miłości tam było tyle, ile cukru w bigosie.
    Mimo to Austen nadal należy do czołówki moich ulubionych pisarzy. Żałuję momentami, że nie żyje...
    Pozdrawiam!
    Pola
    takizwyczajnyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. W ciągu ostatnich miesięcy zachorowałam na klasykę i coraz częściej po nią sięgam. "Rozważną i romantyczną" mam w pięknym wydaniu Bellony już na półce, ale jeszcze jej nie czytałam. Ciekawa jestem jak mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Rozważnej i romantycznej" nie czytałam jeszcze- kilka dobrych lat temu oglądałam jedynie serial BBC z 1981 roku (kurczę, pasowałoby obejrzeć jakąś nowszą wersję xD)- ale kiedyś zrobię to na pewno, gdyż postanowiłam sobie, że sięgnę po wszystkie sześć powieści Austen. Jak na razie trzy są za mną, a trzy wciąż przede mną. :) "Dumę i uprzedzenie" znam i lubię- planuję wrócić do niej niebawem- jednak to nie ta powieść, lecz "Perswazje" zajmują szczególne miejsce w moim serduchu i sama nie wiem dlaczego. xD Jeśli nie czytałaś jeszcze to polecam gorąco! ;)
    P.S. Bardzo ciekawie tutaj u Ciebie Alasko- będę zaglądać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Perswazje" w moich bliskich planach. Najprawdopodobniej wyląduje w torbie przy następnej wizycie w bibliotece.
      Dziękuję i serdecznie zapraszam :)

      Usuń
  6. To moja ulubiona z książek Austen ;)

    OdpowiedzUsuń