poniedziałek, 29 września 2014

Top 5 filmów Davida Finchera



Z racji "byciadalekowtylezksiążkami", postanowiłam zrobić drugi z rzędu post filmowy (blog miał być literacki, ale no cóż...) o jednym z moich ulubionych reżyserów, a mowa o Davidzie Fincherze. Każdy jego film to arcydzieło, jednak ja postanowiłam wyodrębnić 5 z nich i przedstawić w dzisiejszym poście. 

5.
Do "Dziewczyny z tatuażem" przekonałam się dopiero za drugim seansem. Fincher na początku zawiódł, jednak później zaczęłam dostrzegać pozytywy, które przykryły niedociągnięcia związane z książką. Larsson lepszy, jednak bardzo dobrze widać trudy oddania się pierwowzorowi. Warto obejrzeć choćby dla Mary jako Lisabeth Salander. O Craigu się nie będę wypowiadać :P 

4.
Naprawdę nie sądziłam, że "The Social Network" tak bardzo mi się spodoba i tak mnie wciągnie. Historia znana, a przedstawiona w ciekawy i intrygujący sposób. Zaintrygował mnie w tym filmie Andrew Garfierld, na którego dopiero po tym tytule zwróciłam uwagę. Eisenberg nieźle, jednakże uważam, że bez rewelacji. 

3.
Boski Gyllenhaal i Downey J. Bardzo ciekawy, wstrząsający film. Momentami nieco przydługawy i nudny, jednakże wart uwagi i potwierdzający geniusz Finchera. "Zodiak" to świetny thriller dla każdego. Z pewnością się nie zawiedziecie :) 

2.
Czyli boski Brad Pitt w świetnej roli. "Podziemny krąg" to naprawdę pomysłowy thriller psychologiczny, który wciąga, a zakończeniem wbija w fotel. Wszystko od początku, aż po koniec ma sens i jest dopięte na ostatni guzik. Postać Edwarda Nortona pozostawię bez komentarza, gdyż samego aktora nie trawię, więc ciężko będzie mi wystawić obiektywną opinię. Całość oceniam bardzo dobrze. 

1.
Na pierwszym miejscu w moim osobistym rankingu uplasował się mrożący krew w żyłach thriller "Siedem" z genialną obsadą oraz fabułą. Na oklaski zasługuje zarówno świetny Morgan Freeman jak i Brad Pitt. Nie zapominajmy o Kevinie Spacey'u, który dotrzymywał im kroku. Niesamowite przeżycie filmowe. Polecam wszystkim. Uwaga na mocne, drastyczne sceny ;)

A wy widzieliście? Co o nich sądzicie?

Pragnę jeszcze poinformować, że 10 października będzie miała miejsce premiera najnowszego filmu Finchera pt. "Zaginiona dziewczyna" na podstawie książki Gillian Flynn, której recenzje możecie przeczytać tutaj. Przyznam się szczerze, że już nie mogę się doczekać. Powieść genialna, liczę na jeszcze lepszą ekranizację :) Tylko dlaczego Affleck? O.o 

7 komentarzy:

  1. Z Twojej listy widziałam jedynie "Dziewczynę z tatuażem" :) Choć, o pozostałych oczywiście słyszałam i nawet wydaję mi się, że jakieś fragmenty kiedyś mi się przewinęły przed oczami ;)
    Wielkim fanem filmów nie jestem, więc to pewnie z tego wynikają te moje zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam jedynie "Siedem", ale mam w planach "Dziewczynę z tatuażem".

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram tę topkę, tylko u siebie zamieniłabym dwójkę z jedynką :). Mam nadzieję, że Zaginiona dziewczyna również zaliczy się w poczet tych lepszych filmów. Sam Affleck w sumie ani mnie grzeje, ani ziębi, poczekam na to, co pokaże.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Siedem" muszę obejrzeć, bo jak dotąd nie udało mi się. Ale "Dziewczyny z tatuażem" czy "Zodiaka" widziałam i także uważam, że to dobre film, warte obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. A widziałaś "Boy A"? Tam to Garfield daje czadu. Cieszę się, że Zodiak tak wysoko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam obejrzeć, jednak wybór padł na "Niesamowitego Spidermena". Teraz już na pewno wybiorę "Boy A" :)

      Usuń
  6. Nie widziałam "Dziewczyny z tatuażem", ale na pewno kiedyś obejrzę, bo książki bardzo mi się podobały (chyba pierwsze przeczytane na ukochanym czytniku) i oglądałam już szwedzką wersję. Jeśli jakiś film/ serial ma wersję amerykańską i skandynawską, ta skandynawska zwykle bardziej mi się podoba, ciekawe jak będzie tym razem :)

    Nie widziałam też "The Social Network", ale to już niespecjalnie mnie kusi. Pozostałe widziałam i też nie mogę się doczekać "Zaginionej dziewczyny" :)

    OdpowiedzUsuń