wtorek, 11 listopada 2014

Miłość od pierwszego wejrzenia? ("Traktat o łuskaniu fasoli" W. Myśliwskiego)



O Myśliwskim pewnie większość słyszała, a nawet poznała, jeśli nie to powinna to jak najszybciej zrobić. Moje spotkanie z tym autorem, uważam za jedno z najlepszych, jakie dane było mi w życiu przeżyć. Takich książek, takich słów i treści się nie zapomina. Idealnie pasuje tutaj fraza: Magia zaklęta w stronicach. Magia ukazywania prawdy życiowej, ludzkich wątpliwości oraz problemów. 

"Traktat o łuskaniu fasoli" to dość nietypowa książka, napisana w formie monologu głównego bohatera do nieznajomego mężczyzny, w którym obnaża całe swoje życie. Opowiada o ważnych, szczególnych dla niego momentach oraz o tych, których się wstydzi, do których ciężko mu się przyznać. 

Myśliwski czasami czaruje nas słowami, ale też czasami o niektórych faktach mówi wprost, używając prostych słów, które po złożeniu w całość okazują się pięknymi, zapadającymi w pamięć zdaniami. Nie ukrywa, nie boi się mówić prawdę o swoich myślach oraz uczuciach. Za niektórymi wydarzeniami pokazuje drugie dno całej historii. Stawia zarówno łatwe jak i trudne pytania, na których często nie będziemy mogli znaleźć odpowiedzi. 

Książkę mimo, cudownego stylu oraz języka, można, ale nie czyta się jednym tchem. Nie raz, nie dwa zatrzymywałam się nad danymi fragmentami i dumałam nad podjętymi decyzjami głównego bohatera. Treść zmusza do refleksji nad własnym życiem. Autor stworzył prawdziwego bohatera z krwi i kości, który myśli i czuje podobnie jak my. Podejmuje podobne decyzje i jak zwykły człowiek myli się w wielu kwestiach. Pokazuje, że tak naprawdę środowisko i doświadczenia kształtuje nasz charakter i światopogląd. 

Książka jest naprawdę wyjątkowa i uważam, że zasłużenie otrzymała nagrodę Nike w 2007 roku. Polecam każdemu, a zwłaszcza tym, którzy stracili wiarę w polską literaturę.

4 komentarze:

  1. Słyszałam o tej książce. Ktoś mi ją już polecał. Z chęcią przeczytam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kto pozna Myśliwskiego, od razu zakochuje się nim, więc nie jesteś jedyna.

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja chciałabym się w takim razie zakochać :) Już jakiś czas temu zapisałam sobie ten tytuł do przeczytania, ale ciągle mi jakoś nie po drodze. Mam nadzieję, że do końca roku lub na początku następnego uda mi się to zmienić. Ciekawią mnie te proste zdania, które kryją w sobie myśli godne zapamiętania. Czuję, że to refleksyjna literatura.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem szczerze, że mnie zaciekawiłaś, a jeszcze bardziej ciekawi mnie ten specyficzny tytuł powieści. :D na pewno przeczytam, zwłaszcza, że to z tej pozycji pochodzi ten znany cytat który bardzo mi się podoba: Książki to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi.( z tego co mówi Lubimy czytać xd). :) Wydaje mi się, że po Myśliwskiego sięgnę dopiero za kilka miesięcy, bo skoro Traktat o łuskaniu fasoli zmusza do refleksji to chciałabym poświęcić mu odpowiednią ilość czasu. :)

    OdpowiedzUsuń