czwartek, 25 grudnia 2014

Kulturalnie w święta


Dzisiejszy post będzie świąteczny. Na początek chciałabym życzyć wszystkim czytelnikom zdrowych, radosnych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia, mnóstwo prezentów pod choinką i cudownie spędzonych wolnych chwil razem z rodziną. Oby te święta były magiczne!
Chciałabym również pokazać wam moje plany czytelnicze, jak i filmowe na najbliższy wolny czas. Już dzisiaj udało mi się nadrobić tegoroczne zaległości. Obejrzałam "Zaginioną dziewczynę" i muszę przyznać, że jestem pod sporym wrażeniem. Fincher w formie, jak zawsze. Ciągle, natomiast męczę się z nieszczęsną "Marynarką" Mirosława Tomaszewskiego, która w formie e-booka na telefonie i komputerze ciągnie się w nieskończoność. Mam nadzieję, że dzisiaj ją skończę i w najbliższym czasie będę mogła napisać o niej parę słów. 
W te święta szczególnie chciałabym przeczytać te pozycje: 
Na zdjęciu możecie (nie)zobaczyć dwie części z serii "Pieśni lodu i ognia" Martina. Szczerze? W końcu je zdobyłam, a już myślałam, że nigdy nie skończę tego cudownego cyklu. Jestem w samym środku, jednak po nadrobieniu, zamierzam być na bieżąco, wliczając w tę obietnicę serial. Na samym szczycie dość ubogiego, jednakże świątecznego stosiku Małgorzata Warda i jej książka pt. "Nikt nie widział, nikt nie słyszał", którą pewnego, pięknego dnia dostałam z wymiany z pewną użytkowniczką na LC. Czekała już bardzo długo na półce, dlatego też uważam, że nadszedł jej czas. 
Jeśli chodzi o filmowe zaległości to mam nadzieję w najbliższym czasie ujrzeć:

Zastanawiam się czy jest coś ciekawego w telewizji. Ostatnio przeglądałam post u pocahontas, gdzie znalazłam przydatny program telewizyjny na cały okres świąt :) Polecam.

Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć wam już mile spędzonego wolnego czasu. Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)


6 komentarzy:

  1. "Holiday" oglądałam, ale mi się nie podobało. Niemniej, sporo osób poleca. Ten pierwszy zamierzam obejrzeć kiedyś, chociaż sporo osób mówi, że marny. W każdym razie miłego oglądania i Wesołych Świąt :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam "Holiday" i rzeczywiście strasznie średni film. Diaz niezwykle irytująca, jak cały jej wątek. Winslet jeszcze jakoś, ale ogólnie uważam, że strasznie mdły i sztuczny ten film. Polecam natomiast "Filadelfijską opowieść" :)

      Usuń
    2. Poczytałam teraz troszkę o tym i brzmi uroczo romantycznie - chaotycznie. I lubię stare filmy czasami oglądać. Może rzeczywiście się skuszę :).

      Usuń
    3. Gorąco polecam ;) Stare, czarno-białe filmy romantyczne mają w sobie wiele uroku. Współczesne nie dorastają im do pięt :)

      Usuń
  2. Ja dostałam pod choinkę "Starcie królów" Martina i już nie mogę doczekać się czytania :) Życzę przyjemnie spędzonych chwil z książką i filmem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnych z tych filmów, ale planuję obejrzeć "Holiday" :) Mam też nadzieję, że uda Ci się przez ten świąteczny czas nadrobić wszelkie kulturalne zaległości :)

    OdpowiedzUsuń