czwartek, 14 maja 2015

Książkowe plany na wakacje

Każdy książkożerca bardzo dobrze wie, że wakacje to idealny czas do nadrabiania czytelniczych zaległości. Słońce za oknem, chłodny, słodki napój oraz dobra książka to idealny zestaw na wakacyjny okres. Podczas niego mamy okazję do czytania wszelkich przeróżności. Ogromnych rozmiarów cegły, jak i siedmiotomowe serie nie są nam straszne, gdyż wiemy, że spokojnie i bez wyrzutów sumienia znajdziemy na nie czas. Mimo, że do wakacji pozostało jeszcze kilkadziesiąt dni, ja już snuje własne czytelnicze plany. Wprost nie mogę się doczekać absolutnej wolności, co do doboru lektur. Już powoli ustawiam stosiki na wyjazdy, jak i na zwykłe leżakowanie na tarasie. Co być może uda mi się dzięki tegorocznym wakacjom poznać?

Po pierwsze: Koniecznie muszą być to nieprzeczytane książki z własnej biblioteczki, a co konkretnie?
"Miniaturzystka" Jessie Burton - Podobno jedna z lepszych powieści. Kupiona w tym roku, którą od dawna chce przeczytać, ale kompletny brak czasu na tak obszerną powieść na to nie pozwalał. To tyczy się również reszty, a zwłaszcza podobne świetnych "Ksiąg Jakubowych" Olgi Tokarczuk, jak i niepewnej "Villette" Charlotte Bronte ("Jane Eyre" kompletnie nie przypadła mi do gustu). Ahh już nie mogę doczekać się wakacji. 
Może dodam w trakcie jeszcze jakieś pozycje z biblioteczki, jednak na razie chce się ograniczyć do tych trzech, które muszę przeczytać obowiązkowo. 

Po drugie: Klasyka z biblioteki. 

Nie tylko ze względu na film, ale na treść, która podobno powala na kolana. Nazwisko mówi samo za siebie. 5 tomowa powieść wydaje się być idealna na dużą ilość wolnego czasu. 
Bo klasyka i Tołstoj.
Po trzecie: Ebooki z kindle. 

Być może oszalałam, ale obecnie mam na czytniku 50 powieści Stephena Kinga. Mam nadzieję, że chociaż niewielką część z nich uda mi się nadrobić w wakacje. Jeśli chodzi o inne pozycje z kindle'a są to: 


Czyli nadrobienie powieści młodzieżowych, polecanych i zachwalanych przez innych czytelników. 

Po czwarte: Nieuniknione, niespodziewane zakupy...

...w których skład mogą wchodzić wszelkie promocje, antykwariaty oraz namioty z tanią książką. Oczywiście przewiduję również umyślne zakupy (chociażby 20 lipca czyt. "Fangirl" Rainbow Rowell). 

Zapowiada się całkowicie czytelnicze, wakacyjne szaleństwo. A wy planujecie coś szczególnego w nadchodzący letni, wolny czas? :) 

11 komentarzy:

  1. Ja również nie mogę się już doczekać wakacji ;) I również mam w planach nadrobienie zaległości z własnej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym już przeczytać wszystkie zaległości z biblioteczki, aby móc bez wyrzutów sumienia kupować kolejne pozycje :D

      Usuń
  2. Życzę Ci, aby Twoje wszystkie czytelnicze plany doczekały się realizacji. Ja nie mam sprecyzowanych planów, po prostu będę czytać, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Ja lubię planować, chociaż większa przyjemność z czytania jest podczas całkowitej spontaniczności. Przynajmniej u mnie tak jest, ale zauważyłam, że wtedy czytam znacznie mniej książek w ciągu roku. Hmm... Oczywiście, jeśli nie będę miała ochoty na daną lekturę to nie będę się zmuszać, ale mimo wszystko mam nadzieję, że wymienione przeze mnie pozycje w poście zostaną wkrótce przeczytane :) Rety... prowadzę teraz wewnętrzną rozterkę :P

      Usuń
  3. Osobiście nigdy nic nie planuje, bo guzik z tego wychodzi, ale Tobie życze powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych planów, to jest to :D

      Usuń
  4. Mam na półce Księgi Jakubowe, jeszcze nieprzeczytane, a Vilette bym chciała <3 Miniaturzystka była wspaniała, magiczna :) na wakacjach też bym chciała wiele nadrobic ale niestety w wiekszosci moge liczyc tylko na e-booki bo wyjezdzam i trudno bedzie targac za sobą torbę pełną papierowych książek... Szkoda. Obsydian też chcę:D a Powód by oddychać mam za sobą i jestem rozczarowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mimo wszystko uważam, że nie ma różnicy w papierowej książce czy ebooku. Radość z czytania jest ta sama. Może jedynie otoczka materialna robi swoje :P "Villette" chciałam przeczytać kiedyś, ale teraz rośnie obawa o rozczarowanie z lektury :C Wszystko przez "Jane Eyre", która kompletnie nie przypadła mi do gustu.
      Co do Powód by oddychać... Naprawdę? To skąd te wszystkie zachwyty nad tą pozycją? Wszystkie grupy książkowe na fejsbuku polecają. Cóż sprawdzę na własnej skórze :)

      Usuń
  5. Wakacje to czas pracy :( Ale w tym roku robię sobie wolny lipiec to też będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracę można łączyć z czytaniem, jeśli jest taka możliwość. Na szczęście są też wieczory :)

      Usuń
  6. "Księgi Jakubowe" są podobno dużym czytelniczym wyzwaniem:) Powalają ilością stron i rozmachem. Ciekawa jestem, jaka będzie Twoja opinia na temat tej książki. Opinie krytyków są bardzo dobre, ale czytelników bardzo różne

    OdpowiedzUsuń