poniedziałek, 18 maja 2015

Zakasacjowana, czyli o Mrozie po raz pierwszy



"Zakasacjowana", "zamrozowana", "Remigiusz Mróz", "autor życia" to praktycznie już główne hasła, po których można rozpoznać znaną polską, książkową vlogerkę Anitę z bookreviews. Kto nie wie, o czym mówię, serdecznie zapraszam tutaj. Wszelkie wątpliwości z pewnością się rozwieją.
Nawiązuję do Anity, gdyż gdyby nie ona to chyba nigdy nie skrzyżowałabym swojego czytelniczego życia z Remigiuszem Mrozem. Kupno "Kasacji", o której dzisiaj będzie mowa, nie było absolutnie spontanicznym zakupem. Ciężko mnie do czegokolwiek przekonać, jednak Anicie się to sprytnie udało. Urobiła mnie, totalnie. Skusiłam się i przepadłam. Uwierzcie mi, że ta vlogerka, co do "Kasacji" ma absolutną rację. Ta książka po prostu "rozpiernicza system".
W kilku zdaniach, "Kasacja" to prawniczy thriller, co zaskakujące napisany przez polskiego autora Remigiusza Mroza. Opowiada o wielkiej aferze związanej z synem bogatego i znanego biznesmena, który zostaje oskarżony o brutalne morderstwo dwojga osób. Obrona zwyrodnialca trafia w ręce jednej z najlepszych mecenas kraju, a mianowicie Joannie Chyłce, która do pomocy otrzymuje młodego aplikanta Kordiana Oryńskiego. Jak się okazuje nie tylko brak współpracy mordercy przysporzy dwójce prawników niemałych problemów. W całej historii chodzi o coś zupełnie innego niż się z początku wydaje, a przesądzona z góry sprawa kryje za sobą nowe, istotne fakty.

Thrillery, kryminały to z pewnością gatunki książek, po które często sięgam. Uwielbiam się w nich zagłębiać, rozwiązywać przeróżne zagadki i przeżywać wszystkie napięte sytuacje razem z bohaterami. Ostatnimi czasy, bardzo brakowało mi tego zatracenia się w zupełnie innej rzeczywistości. Jak się okazało "Kasacja" pozwoliła na oderwanie się od szarego, nudnego życia i przeżycia niezapomnianej i trzymającej w napięciu intrygi.

Już od samego początku książka niesamowicie wciąga, co zawdzięczamy dobremu stylowi pisarskiemu autora, jak i przyjemnie pędzącej akcji, która nie leci na łeb na szyję, a utrzymuje odpowiednie tempo i pozwala zarówno na przemyślenia bohaterów, jak i na nasze własne. Chwała za to Remigiuszowi Mrozowi.

Przed lekturą mocno obawiałam się dość rozbudowanego i praktycznie opierającego się na akcji, wątku prawniczego, z którym stykam się w szerszej formie pierwszy raz, jednak autor rozwiał wszelkie możliwe wątpliwości po zaledwie kilku stronach. W przystępnym dla czytelnika sposób rozwija i wyjaśnia wszelkie terminy prawnicze, na co ja zareagowałam z wyraźną ulgą. Jednak ja mim wszystko uważam, że największą zaletą tej pozycji jest brak niepotrzebnych wątków czy znanych mi w tym gatunku dłużyzn. Autor rozwija te kwestie, które mają wyraźne znaczenie dla portretów psychologicznych bohaterów bądź fabuły.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Nie zlewają się w jedno, jak czasami się w tym gatunku zdarza. Uwielbiam kiedy bez problemu potrafię zidentyfikować, nawet po kilku tygodniach przerwy kto jest kim. Wyraziste charaktery to klucz do sukcesu każdego kryminału czy thrillera. Zarówno Chyłkę, jak i Zordona bardzo polubiłam i kibicowałam im z całych sił. Uważam, że autor zgrabnie poprowadził wątek romantyczny. W subtelny sposób zasugerował co może się wydarzyć. Szczerze? Ja liczę, że jednak coś z tego będzie. Po prostu kocham ten duet i mam nadzieję, że przeczytam o nim jeszcze nie raz, co również Remigiusz Mróz zaznacza na końcu książki. Tak, właśnie tak! Będą kolejne części Chyłki i Zordona. Czy wy podobnie jak ja też nie możecie się już doczekać? Tymczasem wydawnictwo obiecuje kolejną powieść autora na jesień. Szykuje się kolejna dobra pozycja, po którą idę w ciemno.

Bardzo chciałabym wam polecić lekturę "Kasacji", która uwierzcie mi jest literaturą na wysokim poziomie. Gdyby nie nazwisko autora na okładce, pomyślałabym, że jest ona autorstwa jakiegoś znanego i cenionego amerykańskiego pisarza. Tymczasem wyszła spod pióra naszego, rodzimego autora! Nic tylko cieszyć się i sięgać po kolejne książki jego autorstwa, co ja sama nie omieszkam zrobić. "Kasacja" jest na mocną 5 z plusem. Aż tak powraca wiara w polską literaturę. Czytajcie, polecajcie i przekazujcie dalej! :) 

12 komentarzy:

  1. Słyszałam już o tej "mrozomanii", ale sama nie do końca jeszcze jestem przekonana... Ale zobaczymy, moze w końcu się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam :) Sama zamiaruję kontynuować "mrozomanię" :)

      Usuń
  2. Przygodę z autorem miałam zacząć od "Kasacji", ale w oczekiwaniu na nią dorwałam w swoje łapki "Parabellum" - też jest świetne, choć z pewnością inne. Ale bardzo dopracowane! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam przekonana słowami Anity :) "Kasacja" podobno najlepsza w jego dorobku, jednak jestem gotowa przeczytać resztę książek autora :) "Parabellum" w planach.
      Czytałam mój post i właśnie czegoś mi brakowało! Zapomniałam wspomnieć o kwestii wielkiej pracy jaką autor włożył w książkę i napomkniętym przez ciebie dopracowaniu :) Duży szacunek dla Remigiusza :)

      Usuń
  3. Zgadzam się z Tobą w 100%, "Kasacja" to kawał naprawdę dobrej literatury ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mróz to klasa sama w sobie. Przeczytaj jego "Wieżę milczenia", to również arcydzieło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Skuszę się na wszystkie jego dzieła :)

      Usuń
  5. Mrozomania mnie jeszcze nie dopadła, ale na pewno mogę napisać, że mocno jestem autora ciekawa - tyle się pisze o jego książkach, i to pozytywnie, że apetyt się zaostrza. W "Kasacji" musi coś być skoro jako miłośnika gatunku wciągnęła Cię tak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie bym przeczytała, zarówno tę, jak i inne książki autora :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja na Mroza mało odporna jestem, szczególnie na Chyłkę i Zordona - pokochałam ich bezgranicznie. Wieża milczenia też jest bardzo udana.

    OdpowiedzUsuń